BKS Stal - Pniówek Pawłowice Śl. 2:0

TEKST
14 marca 2015 , 16:51
BKS Stal - Pniówek Pawłowice Śl. 2:0

W pierwszym meczu po przerwie zimowej bialska Stal wygrała z Pniówkiem 2:0.

BKS Stal - Pniówek Pawłowice Śląskie 2:0 (1:0)

Bramki:

1:0 Wiśniewski (45')

2:0 Caputa (90'+4')

W 74. minucie Zdolski nie wykorzystał rzutu karnego.

Żółti kartki:

Caputa - Ciuberek


BKS: Kozik, Dzionsko, Urbaniak, Dancik, Zdolski, Sobala, Czaicki, Iskrzycki (87. Szumilas), Karcz (90. Caputa), Brychlik (83. Lewandowski), Wiśniewski

Pniówek: Szelong , Adamek (77. Gać), Przybyła, Kukla, Skorupa, Mazurek (61. Kucharski), Ciuberek, Szczyrba, Kostecki, Benauer (83. Stramski), Glenc (69. Sobczak)


Pierwszym przeciwnikiem bialskiej Stali po prerwie zimowej był Pniówek Pawłowice Śląskie. W pierwszym spotkaniu obu ekip Pniówek wygrał 3:0 i była to najwyższa porażka bielszczan w tym sezonie. Nic więc dziwnego, że podopieczni trenera Rafała Góraka chcieli się zrewanżować. Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach na grząskiej murawie i przy przeraźliwym zimnie.

W pierwszej części spotkania oba zespoły miały po kilka okazji na zdobycie bramki. Już w 8. minucie Benauer dośrodkował w pole karne, ale wychodzący na czystą pozycję Kostecki źle przyjął sobie piłkę. W 20. minucie na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Bartosz Iskrzycki, jednak jego uderzenie wypiąstkował bramkarz gości. Na drugiej stronie boiska Krzysztof Kozik musiał interweniować po strzale z bliskiej odległości. W 32. minucie akcję prawą stroną przeprowadził Filip Wiśniewski, jednak jego strzał po długim rogu wybronił bramkarz. Dwie minuty później dobrej okazji nie wykorzystał Przemysław Brychlik, który po dośrodkowaniu Damiana Zdolskiego główkował nad bramką. W odpowiedzi Pniówek popisał się trzema strzałami. Nad bramką uderzali jednak Glenc i Szczyrba a strzał Benauera obronił Kozik. Kiedy wydawało się, że w pierwszej połowie nie padnie żadna bramka, Brychlik zgrał piłkę głową do Wiśniewskiego, ten obrócił się w polu karnym i z trudnej sytuacji strzelił nie do obrony. Kilka chwil później sędzia zakończył pierwszą część spotkania.

W drugiej połowie Pniówek próbował odrobić straty, ale bielska obrona spisywała się bez zarzutu. Podopieczni trenera Rafała Góraka próbowali grać z kontrataków i radzili sobie nieźle, ale jedynie do pola karnego. Tam najczęściej tracili piłkę lub niedokładnie podawali. W 73. minucie po jednej z kontr w polu karnym Pniówka faulowany był Wiśniewski, Sędzia wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł etatowy wykonawca rzutów karnych Damian Zdolski. Uderzył mocno w lewą stronę, ale jego intencję wyczuł bramkarz i piękną paradą wybił na rzut rożny. Do końca spotkania bielszczanie musieli martwić się o wynik. W 90. minucie na boisku pojawił się Seweryn Caputa, który kilka chwil później został upomniany żółtą kartką, a w czwartej minucie doliczonego czasu po dobrej kontrze podwyższył na 2:0! Sędzia nie pozwolił już nawet na rozpoczęcie gry od środka. BKS Stal wygrał z Pniówkiem 2:0 i skutecznie zrewanżował się za porażkę w Pawłowicach Śląskich.